Europejska walka o krzyże Drukuj
Wpisany przez EB   
piątek, 02 lipca 2010 13:33
   

Sędziowie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ujawnili się jako zwolennicy areligjinego społeczeństwa opartego na wojującej ideologii ateistycznej, piszą w Aftenposten 29.06. prof.Janne Haaland Matlary (członek m.in.papieskiej komisji Justicia et Pax i Rady ds Rodziny) oraz adwokat Håkon Bleken.

 

W ubiegłym roku (2009) Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC) orzekł iż wieszanie krzyża w klasie szkolnej jest pogwałceniem Europejskiej Konwencji Praw Czlowieka. Wyrok ten dotyczący Włoch wywołal szereg protestów także w innych krajach. Pisała o nim równiez polska prasa. Rząd włoski odwołał się od wyroku do wyższej instancji, tzw.Wielkiej Izby, która rozpoczęła rozpatrywanie sprawy 30 czerwca 2010. Potrwa to zapewne parę miesięcy, ale warto przypomnieć sobie o co chodzi i do jakich paradoksów prowadzi owo orzeczenie. Ponadto, chociaż sprawa znane jest w Polsce warto zapoznać się z katolicką reakcją w Norwegii. Autorzy Kroniki najpierw przypomniją, że sprawę do Trybunału Praw Człowieka wniosła fińska ateistka zamieszkała we Włoszech, która utrzymuje, iż jej dziecko narażone jest na obrazę przez to że musi patrzeć na krucyfisk zawieszony w klasie, A następnie komentują absurdalność orzeczenia.

 

Istotne pytania

Jak  mówią autorzy artukułu orzeczenie podnosi istotne pytania dotyczace wolności religii i wyznania w demokratycznym państwie. Czy niewierzący mają mieć prawo do nieoglądania symboli religjinych? Czy wiekszość, która pragnie widoku takich symboli musi się pogodzić z tym że bedą one zabronione w sferze publicznej? Orzeczenie Trybunalu dotyczyło co prawda tylko szkół publicznych, ale jego implikacje siegać mogą także innych obszarów (np.flaga Norwegii, Danii,Szwecji, Isllandii czy Wielkiej Brytanii może również zostać poczytana za zawierającą symbol religijny – krzyż).

 

Orzeczenie stronnicze

Matlary i Bleken podkreslają, że orzeczenie Trybunału jest niezwykle problematyczne z punktu widzenia prawnego. Przede wszystkim ponieważ Trybunał nakazując państwom europejskim neutralność religjiną zdecydował sie de facto na orzeczenie stronnicze. W tej sprwie nie ma bowiem w Europie jednej wspólnej opinii. Przeciwnie, jest to jedna z najbardziej kontrowersyjnych kwestii. W niektórych krajach (Dania, Norwegia, Grecja, Wielka Brytania) mamy religie i kościoły państwowe, gdzie indziej państwo jest świeckie, jak np. w Polsce, co nie oznacza w żadnym wypadku,  aby religia nie miała prawa do obecności w sferze publicznej. Są natomiast kraje, jak Francja czy Turcja, gdzie symbole religijne są zabronione w wielu konkretnych państwowych i publicznych sytuacjach. Różnice te są uwarunkowane przesłankami politycznymi i narodowymi i powinny być pozostawione w gestii prawodawców poszczgólnych państw, przy założeniu, że wszystkie one dopuszczają praktyki tak religijne jak i ateistyczne.

 

„Uczuciowe obciążenie”

Następnym ważnym problemem przed jakim stawia nas ten wyrok ETPC to fakt,  iż kładzie on nacisk na kryteria subiektywne i emocjonalne. Sędziowie tak oto uzasadniają absolutne prawo do obrony niewierzących przed symbolami religijnymi: „dla rodziców i dzieci niewierzących eksponowanie na symbole religijne może być uczuciowym obciążeniem”.Matka finka twierdzi iż jej dziecko czuje się obrażone i Sąd przyznaje, że trzeba je przed tym uczuciem chronić! Należy zwrócić uwagę, mówią autorzy artykułu, że każdy może czuć się obrażony byle czym. Ktoś może twierdzić, że obraża go krzyż na norweskiej fladze. Dziwne to, zwracają uwagę autorzy, skoro w innych przypadkach taka subjektywna argumentacja nie jest dopuszczalna. Np. niewiele jest osób które twierdzą, iż nie wolno krytykować islamu, bo to obraza muzułmanów...

 

Interesy mniejszości

Problem trzeci to to, że interesy mniejszości stawia się przed interesami większości. Trudno zrozumić dlaczego akurat w tym przypadku malutka mniejszość ma prawo dyktować większości co jest dopuszczalne. Jest to zupełnie naturalne, że w demokratycznym społeczeństwie to wiekszość, m.in. poprzez szkoły może wpływać na mniejszość zamieszkałą w tym kraju propagując swoje – wiekszości - ideały i wartości. Debata, która toczy się w Norwegii nt. konieczności, aby dzieci muzułmańskie uczęszczały do przedszkoli i szkół publicznych jest właśnie tego przykładem. Dzieci te pragnie się zintegrować - a  to znaczy iż chcemy aby akceptowały one nasze ideały i ogólnie przyjęte w Norwegii wartości, mówią autorzy artykułu. To samo dotyczy dominującego w Norwegii ideału równości w dostępie do edukacji. Orzeczenie Trybunału przeciwko państwu włoskiemu oznacza więc że polityka integracyjna wobec mniejszości narodowych jest sprzeczna z prawami człowieka!

Matlary i Bleken zwracają uwagę, że nawet jeśli Europejski Trybunał ma obowiązek  interpretować prawo do wolności religijnej,  tak jak interpetuje inne prawa człowieka, to jednak musi wziąć pod uwagę fakt,  iż zawsze będzie tak, że mniejszość religijna musi mieć możliwość praktykowania swej religii w państwie, gdzie większość wyznaje inną religie. Tak samo również niewierzący muszą mieć prawo do swoich poglądów. Ale to prawo nie oznacza, że  jakaś  mniejszość może narzucić  swoje poglądy większości, a to właśnie mówi orzeczenie Trybunału.

 

Myśleć krytycznie

Po czwarte, Trybunał w swym orzeczeniu powiada,  że państwo musi uczyć dzieci krytycznego myślenia. Trudno się z tym twierdzeniem nie zgodzić, jednak równie trudno jest zrozumieć w  jaki sposob krucyfiks miałby utrudniać krytyczne myślenie. Czyżby sędziowie uważali, że chrześcijaństwo i myślenie to sprzeczność? Takie postawienie sprawy oznaczałoby,  że społeczeństwo oparte na racjonalnym i krytycznym myśleniu nie może być w swojej kulturze związane z religią. To doprawdy zadziwia, albowiem oznacza, że sędziowie ujawnili się jako zwolennicy areligjinego społeczeństwa opartego na wojującej ideologii ateistycznej. Rozumowanie to zakłada więc, że społeczeństwo musi prestać wierzyć w „cokolwiek”, także i w ideologię sekularną, bo inaczej nie można być krytycznym wobec tego „cokolwiek”. Jest oczywisty absurd, podkreślają autorzy artykulu w Aftenposten.

 

Trybunał powiada również, że krucyfisk w szkole  wisi w niezgodzie z wymogiem Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. ponieważ demokratyczne spłeczeństwo musi być pluralistyczne. Zachodzi jednak pytanie czyż demokratyczne społeczeństwo nie może opierać się o specyficzny system wartości, w tym przypadku katolickich? Włochy nie są przecież katolicką dyktaturą,  z krucyfiksem jako jej symbolen, Włochy to pluralistyczne państwo, gdzie każdy może wybrać w co wierzy.

Miejmy nadzieję, że Wielka  Izba Trybunału zmieni orzeczenie  niższej. Należy jednak podkreślić,  mówią autorzy, że wyrok niższej izby jest doprawdy przerażający, ponieważ Trybunał ukazał się jako strona w politycznym sporze na rzecz agresywnego sekularyzmu i w ten sposób podważył podstawy prawne swojej egzystencji.

 

 

 
Katolicki kościół św. Pawła w Bergen, Powered by Joomla! Template by SiteGround